Monday CRM – elastyczny CRM dla firm projektowych i zespołów B2B

Monday CRM to CRM zbudowany na fundamencie Monday Work OS, czyli platformy, która powstała jako narzędzie do ogólnego zarządzania pracą, projektami i zespołami. W praktyce oznacza to, że CRM nie jest tu zamkniętym modułem „do sprzedaży”, ale częścią większego ekosystemu tablic, automatyzacji i widoków, które możesz dowolnie konfigurować. Zamiast podejścia „kupujesz CRM i uczysz się go takim, jaki jest”, dostajemy zestaw klocków do budowania CRM dokładnie pod swój proces.
To podejście jest ogromnym plusem w firmach, w których sprzedaż naturalnie łączy się z realizacją projektów - agencjach marketingowych, software house’ach, firmach doradczych, szkoleniowych i usług profesjonalnych. W tych środowiskach Monday CRM pozwala handlowcom i zespołom delivery pracować w jednym systemie od pierwszego leada, przez ofertowanie i sprzedaż, aż po realizację i obsługę klienta.
Jednocześnie Monday CRM nie jest „pure sales CRM” typu Pipedrive, Lifespace czy Bigin. W prostych, transakcyjnych lejach te narzędzia będą szybsze, tańsze i mniej wymagające w konfiguracji. Monday wymaga kogoś, kto zaprojektuje tablice, statusy, automatyzacje – ale w zamian daje narzędzie, które obsługuje znacznie większy fragment biznesu niż typowy CRM.
TL;DR – szybkie podsumowanie
→ Monday CRM to elastyczny CRM oparty na Work OS, łączący sprzedaż, projekty i współpracę zespołu w jednym systemie.
→ Największa przewaga: modułowość – CRM budujesz jak z klocków, dopasowując go do procesów zamiast odwrotnie.
→ Idealny dla firm projektowych i usługowych B2B, gdzie każdy klient to osobny projekt.
→ Wady: nie jest to typowy „pure sales CRM” i wymaga przemyślanej konfiguracji oraz właściciela systemu.
→ Najlepiej sprawdza się tam, gdzie sprzedaż, delivery i operacje muszą działać w jednym narzędziu.
Spis treści recenzji Monday CRM
- Co to jest Monday CRM i jak się pozycjonuje na rynku CRM?
- W jakich firmach Monday CRM sprawdzi się najlepiej?
- Kluczowe funkcje Monday CRM – pipeline, automatyzacje, projekty i współpraca
- Zalety i wady Monday CRM z perspektywy praktyka
- Ceny i modele licencjonowania – jak realnie o tym myśleć? (z tabelą)
- Integracje i ekosystem Work OS
- Monday CRM na tle konkurencji
- Czy Monday CRM to dobry wybór dla Twojej firmy? – ścieżka decyzji
- Jaką rolę może pełnić Monday CRM w firmie projektowej? – podsumowanie strategiczne
- FAQ – najczęstsze pytania o Monday CRM w 2025
Co to jest Monday CRM i jak się pozycjonuje na rynku CRM?

Monday CRM nie funkcjonuje jako odrębny produkt, tylko jako warstwa CRM działająca na platformie Monday Work OS. Fundamenty systemu to:
-
tablice (boards),
-
kolumny (statusy, daty, wartości, ownership),
-
widoki (Kanban, tabela, kalendarz, timeline, dashboardy),
-
automatyzacje (reguły „jeśli X → Y”),
-
integracje z narzędziami zewnętrznymi.
To wszystko tworzy środowisko, w którym CRM, zarządzanie zadaniami i projekty żyją razem. Monday nie próbuje być kombajnem klasy Salesforce ani potężnym silnikiem marketingowym jak HubSpot. Jest za to jednym z niewielu narzędzi, które realnie łączy CRM i projekty w jednym, spójnym systemie pracy.
Monday CRM nie wygrywa „czysto sprzedażowo” z Pipedrive ani marketingowo z HubSpot, ale wygrywa w obszarach, których konkurencja często nie rusza: integracja sprzedaży z projektami, przejrzystość pracy zespołów, automatyzacje obejmujące całą organizację. To CRM dla firm, które widzą proces w całości – nie tylko jako pipeline.
Podsumowanie modułu:
Jeżeli szukasz „kolejnego CRM-u do wklepywania szans”, Monday nie będzie game-changerem. Jeżeli natomiast chcesz, by CRM stał się częścią większego systemu zarządzania pracą – Monday zaczyna być bardzo ciekawą alternatywą, bo rozwiązuje problemy na styku sprzedaż–projekty–delivery, których klasyczne CRM-y po prostu nie dotykają.
W jakich firmach Monday CRM sprawdzi się najlepiej?

Idealny dla organizacji, w których:
-
sprzedaż płynnie przechodzi w realizację,
-
każdy klient to projekt (albo ich seria),
-
zespół pracuje tablicowo (Kanban, Timeline, Sprinty),
-
firmie zależy na jednym narzędziu do sprzedaży, projektów i współpracy,
-
procesy są przynajmniej wstępnie opisane lub istnieje gotowość, żeby je poukładać.
Świetnie pasuje do:
-
agencji marketingowych, PR, digital, kreatywnych,
-
software house’ów i IT usługowego,
-
firm doradczych i szkoleniowych,
-
usług profesjonalnych B2B (np. wdrożenia, consulting, integracje),
-
organizacji pracujących zwinnie (scrum, kanban, sprinty).
Kiedy Monday CRM NIE jest najlepszym wyborem?
-
gdy sprzedaż jest prosta i transakcyjna (np. sprzedaż abonamentów, małych pakietów, prosty B2B/B2C),
-
gdy potrzebujesz „CRM-u w jeden dzień” i nie planujesz inwestować w konfigurację,
-
gdy nie masz właściciela systemu (osoby odpowiedzialnej za tablice, procesy, automatyzacje),
-
gdy sprzedaż jest całkowicie odseparowana od delivery,
-
gdy CRM ma być tylko dla handlowców, a projekty dzieją się w zupełnie innych narzędziach.
Monday CRM jest najlepszym wyborem tam, gdzie CRM ma być częścią większego systemu pracy, a nie wyspą. W klasycznym, prostym lejku sprzedażowym bywa narzędziem zbyt rozbudowanym – nie dlatego, że „jest zły”, ale dlatego, że oferuje znacznie więcej, niż prosta sprzedaż potrzebuje.
Kluczowe funkcje Monday CRM – jak działa w praktyce?

Pipeline sprzedażowy i tablice
-
widoki: Kanban, tabela, kalendarz, timeline, dashboardy,
-
wiele lejków równocześnie (np. new business, upsell, partnerzy),
-
elastyczne kolumny: szansa, wartość, owner, segment, źródło, data zamknięcia, SLA, itp.,
-
filtrowanie, sortowanie, zapisane widoki (np. pipeline konkretnego handlowca, segmentu, regionu),
-
dashboardy menedżerskie do monitorowania pipeline’u i wyników.
Pipeline Monday nie jest „pudełkowy”, ale konfigurowalny. To oznacza, że wymaga pracy, ale pozwala odwzorować procesy, których Pipedrive czy Lifespace po prostu nie pomieszczą – szczególnie w firmach projektowych, gdzie klasyczne „7 etapów lejka” to za mało.
Pipeline w Monday jest mniej narzucony, bardziej plastyczny. To duży plus, jeśli wiesz, jak wygląda Twój proces. Jeśli natomiast dopiero szukasz procesu, narzędzie nie załatwi za Ciebie tej pracy – ale może ją dobrze „udźwignąć”, gdy już proces zdefiniujesz.
Lead management i baza klientów
-
leady jako osobna tablica lub jako etap pipeline’u – pełna dowolność,
-
relacje: kontakty → firmy → szanse → projekty (powiązania między tablicami),
-
customowe widoki: ICP, kampanie, segmenty, regiony, typy klientów,
-
obsługa historii komunikacji, notatek, aktywności, powiązanych zadań.
Lead management w Monday to zestaw puzzli – możesz je poukładać na wiele sposobów. To nie jest CRM dla kogoś, kto chce „gotową listę 10 pól bez myślenia”; to CRM dla organizacji, która wie, co chce mierzyć i segmentować.
W zamian za trudniejszy start (trzeba pomyśleć o strukturze) dostajesz bazę klientów skrojoną dokładnie pod Twój proces – nie „średnią rynkową”. Dla organizacji, które poważnie traktują dane, to duża przewaga.
Automatyzacje
-
reguły warunkowe i datowe (statusy, daty, wartości, właściciele),
-
automatyczne tworzenie zadań przy zmianie etapu szansy,
-
przypisania według reguł (np. region, segment, źródło leadu),
-
powiadomienia i follow-upy dla handlowców i PM-ów,
-
automatyczne tworzenie projektów po wygranej szansie,
-
automatyzacje obejmujące również procesy projektowe i operacyjne.
To serce Monday Work OS. Automatyzacje obejmują cały system – sprzedaż, projekty, zadania. W porównaniu z typowymi CRM-ami SMB, gdzie automatyzacje często ograniczają się do prostych workflowów sprzedażowych, Monday pozwala „pociągnąć” proces znacznie dalej, aż do delivery i współpracy zespołu.
Automatyzacje w Monday nie są „gadżetem marketingowym”. To realne narzędzie do usuwania powtarzalnej pracy w całej organizacji – pod warunkiem, że wiesz, jakie reguły chcesz wdrożyć i masz kogoś, kto potrafi je zaprojektować.
Sprzedaż + projekty w jednym systemie
-
wygrana szansa → automatycznie powstaje projekt na odpowiedniej tablicy,
-
handlowiec widzi postęp projektu (statusy, milestone’y),
-
project manager widzi pełny kontekst sprzedażowy (zakres, cena, ustalenia, terminy),
-
mierzenie czasu, tasków, milestone’ów i obłożenia zespołu,
-
jeden workflow od „lead” do „dowieźliśmy” – bez skakania po 3–4 systemach.
To największa przewaga Monday CRM. W większości CRM-ów SMB integracja z projektami opiera się na jakiejś integracji „po API” z Asaną, ClickUpem czy innym narzędziem. W Monday CRM projekty są wbudowane w to samo środowisko, co pipeline. Nie widziałem w segmencie małych i średnich firm rozwiązania, które robiłoby to równie naturalnie.
Jeśli cykl klienta w Twojej firmie to: lead → oferta → sprzedaż → projekt → retencja/obsługa, Monday pozwala naprawdę zarządzać całym łańcuchem w jednym narzędziu. To nie jest „nice to have”, tylko realna przewaga, gdy rośnie liczba klientów i projektów.
Zalety i wady Monday CRM z perspektywy praktyka

Zalety
-
elastyczność i dopasowanie do procesów – CRM dostosowujesz do siebie, nie odwrotnie,
-
świetny, nowoczesny UX, który ułatwia codzienną pracę,
-
automatyzacje obejmujące całą firmę, nie tylko sprzedaż,
-
raporty i dashboardy na poziomie „menedżerskim”,
-
idealne dopasowanie do zespołów projektowych i usługowych,
-
możliwość pracy wielu działów (sales, delivery, ops, management) w jednym narzędziu.
Wady
-
wymaga przemyślanej konfiguracji – to nie jest CRM „na jutro bez namysłu”,
-
zdecydowanie mniej „sales-first” niż Pipedrive czy Freshsales,
-
konieczny właściciel systemu – bez tego szybko robi się bałagan,
-
dla mikrofirm może być po prostu za duży i zbyt elastyczny (przepłacony potencjał).
Monday CRM to narzędzie z dużym potencjałem, ale nie działa „magicznie” out-of-the-box. Najlepiej sprawdza się w firmach, które są gotowe potraktować CRM i Work OS jako element świadomego układania procesów, a nie tylko „apkę do wpisywania szans”. Dla mikrofirm i bardzo prostych lejków będzie to często przerost formy nad potrzeby.
Ceny i modele licencjonowania – jak realnie o tym myśleć?
Monday CRM działa w modelu SaaS, gdzie koszt zależy od:
-
liczby użytkowników,
-
wybranego planu (limity automatyzacji, widoków, integracji, uprawnień),
-
zakresu użycia (CRM, projekty, operacje, komunikacja).
W praktyce sensownie jest myśleć nie tyle o „cenie per seat”, ile o tym, czy Monday zastąpi inne narzędzia (Asana/Trello + osobny CRM + narzędzie do raportów), czy będzie „kolejną aplikacją”.
Przykładowa matryca planów (uproszczenie praktyczne)
| Poziom planu | Dla kogo | Co zawiera | Ograniczenia |
|---|---|---|---|
| Starter | Mikrofirmy, pierwsze wdrożenie | pipeline, podstawowe automatyzacje, zadania, kilka tablic | mało automatyzacji, ograniczone raporty, ograniczone integracje |
| Team/Growth | typowa firma usługowa 5–20 osób | wiele lejków, automatyzacje, integracje mail, lepsze dashboardy | wymaga właściciela procesu i czasu na konfigurację |
| Pro/Business | 20–50+ osób, złożone projekty | zaawansowane automatyzacje, granularne uprawnienia, rozbudowane raporty | rosnący koszt przy dużej liczbie userów i automatyzacji |
| Enterprise | mid-market, compliance, złożone struktury | SSO, governance, SLA, pełna kontrola bezpieczeństwa, zaawansowane funkcje | opłacalne tylko przy szerokim, organizacyjnym użyciu Monday |
Czy Monday CRM się opłaca?
Opłaca się szczególnie, gdy:
-
zastępuje kilka narzędzi (CRM + projekty + zadania + część komunikacji),
-
pracuje na nim więcej niż jeden dział (sprzedaż + delivery + management),
-
automatyzacje oszczędzają realnie czas (przypisania, zadania, powiadomienia, projekty),
-
integracje porządkują pracę w całej organizacji (np. spójne dane z kalendarzy, maili, helpdesku).
Monday CRM nie jest „tani i szybki” w rozumieniu: „kup licencje, jutro wszystko działa samo”. Wchodzi głęboko w procesy firmy. Opłaca się wtedy, gdy używasz go jako centralnego narzędzia operacyjnego, a nie kolejny „dodatek do stosu narzędzi”.
Przy liczeniu TCO warto patrzeć nie tylko na cenę licencji, ale na to, co Monday zastępuje. Jeśli ma być piątym narzędziem w stacku – łatwo przepłacić. Jeżeli staje się „systemem pracy” dla całej firmy – inwestycja zaczyna się bronić bardzo szybko.
Integracje i ekosystem Monday
Monday integruje się m.in. z:
-
Gmail, Outlook, kalendarze,
-
Slack, Microsoft Teams,
-
Google Drive, Dropbox, OneDrive,
-
HubSpot, Salesforce,
-
wybranymi narzędziami helpdesk i księgowymi,
-
setkami integracji w marketplace,
-
Zapier, Make, n8n oraz własnym API.
Mocne strony:
szeroki ekosystem integracji SaaS, nowoczesne API, duża elastyczność w łączeniu z innymi narzędziami.
Słabsze strony:
brak natywnego marketing automation – jeśli potrzebujesz zaawansowanych ścieżek kampanii, lead nurturingu, dynamicznej personalizacji treści, i tak skończysz z ActiveCampaign, HubSpotem lub innym MA obok Monday.
Monday świetnie integruje się z nowoczesnym stackiem SaaS, ale nie zastępuje wyspecjalizowanych systemów marketing automation.
Monday dobrze gra w architekturze „CRM + projekty + współpraca” w centrum, z dołączonymi obok narzędziami marketingowymi, finansowymi czy helpdesk. Jeżeli Twoim celem jest zbudowanie monolitu typu „wszystko w jednym”, bardziej naturalnymi wyborami będą Bitrix24 lub rozbudowany Zoho.
Monday CRM na tle konkurencji – gdzie naprawdę ma przewagę?

Ocena Monday CRM – tak jak każdego CRM-u – powinna zacząć się od kilku prostych pytań:
kto ma z niego korzystać, jak wygląda proces sprzedaży, jak dużą rolę odgrywają projekty oraz na jakim etapie rozwoju jest firma.
Większość CRM-ów projektowana jest z myślą albo o:
-
maksymalnym uproszczeniu pipeline’u (narzędzia „pipeline-first”, typowo dla MŚP, np. Pipedrive, Lifespace, Bigin),
-
albo o obsłudze bardzo złożonych procesów enterprise (Salesforce, duże wdrożenia Zoho/Sugar).
Monday CRM jest trochę innym zwierzęciem: wychodzi z DNA Work OS i dopiero na tym szkielecie buduje CRM. Oznacza to, że jest najsilniejszy tam, gdzie sprzedaż, projekty i codzienna praca zespołu są ze sobą sklejone.
Poniżej praktyczne porównania z najczęściej rozważanymi alternatywami.
Monday CRM vs Pipedrive
Lekki CRM sprzedażowy vs elastyczna platforma sprzedaż + projekty
Pipedrive
-
lekki, wizualny pipeline stricte sprzedażowy,
-
świetny UX dla handlowców,
-
idealny, gdy celem jest szybkie uporządkowanie sprzedaży i nic więcej.
Monday CRM
-
CRM jako część Work OS,
-
pozwala spiąć szanse sprzedażowe z projektami i zadaniami,
-
służy nie tylko handlowcom, ale też PM-om, accountom i operacjom.
W praktyce
-
jeśli Twoim głównym bólem jest „bałagan w pipeline’ie” i chcesz lekki CRM dla kilku handlowców → Pipedrive,
-
jeśli problemem jest przeskok z wygranej szansy do dowiezionego projektu i wieczne zagubienie informacji → Monday CRM będzie bardziej adekwatny.
Monday CRM vs HubSpot
Work OS z CRM-em vs CRM + marketing + service w jednym ekosystemie
HubSpot
-
CRM + marketing + sprzedaż + serwis + CMS,
-
bardzo mocne marketing automation, lead nurturing, AI,
-
idealny, gdy marketing jest motorem wzrostu, a sprzedaż i obsługa mają być spięte jednym CRM-em.
Monday CRM
-
silny work management (projekty, tablice, workflow, zadania),
-
CRM jako warstwa na tej platformie,
-
słabszy w marketing automation, mocniejszy w operacyjnej pracy zespołów.
W praktyce
-
jeśli pytanie brzmi: „Jak połączyć marketing, sprzedaż i obsługę w jednym systemie?” → HubSpot,
-
jeśli pytanie brzmi: „Jak spiąć sprzedaż z projektami i codzienną pracą zespołów?” → Monday CRM.
Monday CRM vs Zoho CRM
Elastyczny ekosystem biznesowy vs elastyczna platforma pracy zespołowej
Zoho CRM / Zoho One
-
ogromny ekosystem: CRM, finanse, helpdesk, projekty, analityka,
-
bardzo dobry stosunek funkcji do ceny,
-
raczej „system biznesowy” niż narzędzie tylko do pracy operacyjnej.
Monday CRM
-
fokus na work management + CRM,
-
mniej modułów finansowych, za to lepszy UX w projektach, tablicach, zadaniach,
-
dla zespołów, które chcą mieć wygodne narzędzie do codziennej pracy.
W praktyce
-
jeśli chcesz zbudować coś bliskiego „pół ERP” w jednym środowisku i masz zasoby IT → Zoho,
-
jeśli chcesz przede wszystkim dobrego środowiska pracy projektowej z CRM-em w środku → Monday CRM.
Monday CRM vs Bitrix24
Skupiony Work OS vs gigantyczny kombajn all-in-one
Bitrix24
-
CRM + zadania + komunikator + intranet + helpdesk + VoIP +… mnóstwo modułów,
-
często bardzo atrakcyjny cenowo,
-
interfejs i jakość modułów silnie zróżnicowane, konfiguracja bywa ciężka.
Monday CRM
-
węższy zakres (CRM + projekty + zadania + współpraca),
-
z reguły czytelniejszy interfejs i wyższa użyteczność na co dzień,
-
nie próbuje być „systemem do wszystkiego” – za to bardzo dobrze robi to, co robi.
W praktyce
-
jeśli priorytetem jest: „jak najwięcej modułów za jak najmniej pieniędzy” i akceptujesz większą złożoność → Bitrix24,
-
jeśli chcesz mniej modułów, ale lepiej dopracowanych i stawiasz na projekty + sprzedaż + współpracę → Monday CRM.
Monday CRM vs FirmaO
Work OS z CRM-em vs polski CRM+faktury dla MŚP
FirmaO
-
polski CRM + program do faktur + prosta obsługa klienta,
-
dopasowany do polskich realiów podatkowych i dokumentowych,
-
świetny, gdy chcesz mieć klientów i faktury w jednym miejscu.
Monday CRM
-
skoncentrowany na sprzedaży, projektach i zadaniach,
-
nie ma modułu fakturowania,
-
naturalnie pasuje do firm, które i tak mają osobny system księgowo–fakturowy.
W praktyce
-
jeśli myślisz: „system do faktur z prostym CRM-em” → FirmaO,
-
jeśli myślisz: „system do sprzedaży projektów i zarządzania pracą zespołu, a faktury gdzie indziej” → Monday CRM.
Monday CRM vs Freshsales
Sprzedaż leadowa z AI vs sprzedaż projektowa z workflow
Freshsales
-
CRM zaprojektowany pod inside sales / SaaS / lead-driven B2B,
-
mocny lead scoring, sekwencje, Freddy AI,
-
idealny tam, gdzie proces opiera się na dużej liczbie leadów i szybkim kontakcie.
Monday CRM
-
naturalnie pasuje do sprzedaży projektowej i usług profesjonalnych,
-
mocny w spajaniu pracy sales + PM + zespół projektowy,
-
mniej „wyczynowy” w obszarze lead scoringu i sekwencji niż Freshsales.
W praktyce
-
jeśli największym wyzwaniem jest: „mamy mnóstwo leadów i musimy tym zarządzić jak fabryką” → Freshsales,
-
jeśli największym wyzwaniem jest: „sprzedajemy projekty i musimy dowozić bez chaosu” → Monday CRM.
Monday CRM vs SugarCRM
Elastyczny Work OS vs dojrzała platforma mid-market/enterprise
SugarCRM
-
platforma CRM z korzeniami open-source,
-
duża elastyczność wdrożeniowa (cloud / on-prem),
-
celowany w mid-market i enterprise, często blisko systemów ERP.
Monday CRM
-
cloud-first, nie celuje w głębokie wdrożenia on-prem,
-
mocniejszy w codziennej pracy zespołów niż w ultra-zaawansowanej integracji z ERP,
-
dobrą opcją dla firm, które chcą używać jednego narzędzia na co dzień, a nie budować ciężkie projekty IT.
W praktyce
-
jeśli CRM ma być elementem rozbudowanej architektury IT i pracować obok ERP, produkcji, logistyki → SugarCRM,
-
jeśli CRM ma być centralnym środowiskiem pracy sprzedaży i delivery w firmie projektowej → Monday CRM.
Monday CRM vs ActiveCampaign
CRM projektowy vs marketing automation z CRM-em „w środku”
ActiveCampaign
-
system marketing automation + e-mail + CRM,
-
genialny do komunikacji lifecycle’owej, ecommerce, kursów online, contentu,
-
CRM jest prosty, „pod kampanie”.
Monday CRM
-
system do pracy operacyjnej, projektów i CRM-u,
-
nie ma natywnego marketing automation,
-
naturalnie łączy sprzedaż i delivery, a nie marketing i kampanie.
W praktyce
-
jeśli głównie zadajesz pytanie: „jak wycisnąć maksimum z bazy mailingowej i automatyzacji?” → ActiveCampaign,
-
jeśli pytanie brzmi: „jak uporządkować sprzedaż usług/projektów i ich realizację?” → Monday CRM.
Często najlepszym rozwiązaniem jest połączenie obu: ActiveCampaign do marketingu, Monday CRM do sprzedaży i realizacji.
Monday CRM vs Lifespace / Bigin
Lekkie CRM-y dla mikrofirm vs platforma dla firm procesowych
Lifespace / Bigin
-
lekkie, proste CRM-y dla mikro i małych firm,
-
super na start: prosty pipeline, kilka użytkowników, niski koszt,
-
dobry pierwszy krok „z Excela do CRM-u”.
Monday CRM
-
cięższy kaliber – platforma procesowa i projektowa,
-
ma sens, gdy pracuje na nim więcej niż 2–3 osoby i są projekty, zadania, tablice,
-
wymaga przynajmniej minimalnego poukładania procesów.
W praktyce
-
jeśli jesteś na etapie: „pierwszy CRM, 1–2 handlowców, prosty lejek” → Lifespace/Bigin,
-
jeśli jesteś na etapie: „rozwijamy firmę, rośnie liczba projektów, chcemy jedno środowisko pracy” → Monday CRM.
Monday CRM nie konkuruje 1:1 z typowymi CRM-ami sprzedażowymi. To raczej CRM + projects + work management w jednym. W swoich idealnych scenariuszach – firmy usługowe i projektowe z rosnącą złożonością procesów – jest jednym z najciekawszych i najbardziej przyszłościowych wyborów.
Czy Monday CRM to dobry wybór dla Twojej firmy? – ścieżka decyzji
-kopia.png?width=1813&height=1020&name=Monday%20CRM%20Jak%20podj%C4%85%C4%87%20w%C5%82a%C5%9Bciw%C4%85%20decyzj%C4%99_%20%20(2)-kopia.png)
Wybierz Monday CRM, jeśli:
-
każdy klient = projekt lub cykl projektów,
-
chcesz zespolić sprzedaż i delivery w jednym systemie,
-
zespół już korzysta (lub chce korzystać) z tablicowego stylu pracy,
-
masz w organizacji osobę, która będzie właścicielem systemu,
-
chcesz, żeby CRM był platformą pracy, a nie tylko narzędziem raportowym.
Nie wybieraj Monday CRM, jeśli:
-
potrzebujesz jedynie prostego CRM-u sprzedażowego i nic więcej,
-
nie planujesz inwestować czasu w projektowanie procesów i struktur,
-
sprzedaż i delivery działają całkowicie osobno i nie planujesz tego zmieniać,
-
priorytetem jest wyłącznie cena licencji per seat, a nie całościowy efekt operacyjny.
Monday CRM to narzędzie strategiczne. Nie jest „programem dla handlowców”, ale fundamentem pracy wielu zespołów. Jeśli patrzysz na CRM w kategoriach: „gdzie handlowiec ma wklepać szansę”, to będzie przesadą. Jeśli patrzysz: „na czym będą pracować nasze zespoły sprzedaży i delivery przez najbliższe lata” – Monday zaczyna być bardzo logicznym wyborem.
Jaką rolę może pełnić Monday CRM w firmie projektowej? – podsumowanie strategiczne
Monday CRM ma potencjał stać się operacyjnym „systemem nerwowym” firmy projektowej – nie tylko kolejnym narzędziem do raportów sprzedaży. Dobrze wdrożony, pozwala przejść od świata:
-
arkuszy,
-
rozproszonych narzędzi (osobno projekty, osobno CRM, osobno zadania),
-
ustaleń „w głowach ludzi”,
do jednego, spójnego środowiska pracy, w którym sprzedaż, projekty i współpraca zespołów układają się w jeden, ciągły proces.
Od „sprzedaliśmy, zapomnijmy” do pełnego cyklu klienta
W typowej firmie projektowej:
-
handlowiec sprzedaje projekt,
-
projekt trafia do delivery,
-
po drodze giną ustalenia, niuanse, obietnice.
Monday CRM pozwala:
-
zamienić wygraną szansę w projekt z pełnym kontekstem,
-
powiązać cały przebieg sprzedaży z tablicami projektowymi,
-
dać handlowi wgląd w status realizacji, a delivery – w to, co obiecano klientowi.
Zamiast ręcznie przerzucać informacje między systemami i ludźmi, masz ciągły łańcuch od leada do zakończonego projektu. Strategicznie oznacza to mniej konfliktów „sprzedaż kontra delivery”, mniej rozczarowanych klientów i lepszą kontrolę nad rentownością projektów.
Od „tasków z maila” do uporządkowanego work managementu
W wielu firmach usługowych projekty i zadania żyją w:
-
mailach,
-
Slacku/Teamsach,
-
prywatnych listach to-do,
-
kilku osobnych aplikacjach.
Monday CRM (jako część Work OS) pozwala:
-
trzymać wszystkie zadania, sprinty, backlogi w jednym systemie,
-
powiązać je z klientami, szansami i projektami,
-
raportować obciążenie zespołu, opóźnienia, dotrzymywanie terminów.
Dla zarządu i PM-ów oznacza to przejście od intuicyjnego zarządzania („jakoś to będzie”) do operacyjnej przejrzystości – wiadomo, kto nad czym pracuje, gdzie są zatory i co trzeba przeplanować. Dla sprzedaży to realna zmiana: nie sprzedajesz w ciemno, tylko widzisz, jaki jest realny capacity zespołu.
Od „CRM dla handlowców” do platformy współpracy
Klasyczne wdrożenia CRM często kończą się tym, że handlowcy czują:
„to narzędzie jest dla szefa, żeby miał raporty, a nie dla mnie”.
Monday naturalnie wymusza inne podejście:
-
account manager, project manager, handlowiec i operacje naprawdę korzystają z jednego systemu,
-
CRM jest miejscem pracy, a nie tylko bazą danych,
-
komunikacja i komentarze dzieją się w kontekście konkretnego klienta/projektu, a nie w kolejnych wątkach mailowych.
System przestaje być „tylko dla handlowców” i staje się platformą pracy całej firmy projektowej. To ogromnie podnosi szansę na realną adopcję – a bez adopcji nawet najlepszy CRM jest bezużyteczny.
Od gaszenia pożarów do świadomego skalowania
Kiedy sprzedaż i projekty żyją w jednym systemie, możesz:
-
lepiej decydować, jakich klientów pozyskujesz (np. które typy projektów są najbardziej rentowne),
-
planować pojemność zespołu na podstawie realnego pipeline’u i backlogu,
-
szybciej wychwytywać wzorce problemów (np. etapy, na których regularnie powstają opóźnienia).
W praktyce Monday CRM może być narzędziem, które umożliwia:
-
wejście na wyższą półkę klientów,
-
budowę powtarzalnych pakietów i ofert (bo widzisz, co faktycznie działa),
-
rozsądne skalowanie zespołu bez wrażenia, że „firma się rozłazi”.
Kiedy Monday CRM bywa rozczarowaniem?
Podobnie jak HubSpot w złym kontekście, Monday może rozczarować, jeśli:
-
kupisz go „bo jest ładny”, bez pracy nad procesami,
-
potraktujesz go tylko jako lekki CRM dla kilku handlowców,
-
nie wyznaczysz właściciela systemu, który dba o spójność tablic, automatyzacji, struktur,
-
oczekujesz, że sam system rozwiąże problem braku decyzji procesowych.
W takim scenariuszu Monday szybko staje się ładnym, ale chaotycznym zbiorem tablic – i to nie jest wina narzędzia, tylko braku decyzji, jaką rolę ma pełnić w organizacji.
Kiedy Monday CRM jest naprawdę dobrym wyborem?

Warto poważnie rozważyć Monday CRM jako główny system na kolejne lata, gdy:
-
prowadzisz firmę usługową lub projektową,
-
większość klientów oznacza dla Ciebie osobne projekty, wdrożenia lub kampanie,
-
zależy Ci, aby sprzedaż, realizacja i bieżąca współpraca zespołu działały w jednym, wspólnym środowisku,
-
akceptujesz, że trzeba poświęcić czas na opisanie procesów i ich przełożenie na tablice, statusy oraz automatyzacje,
-
traktujesz Monday jako „operacyjny system pracy firmy”, a nie tylko miejsce do raportowania szans handlowych.
Z drugiej strony, jeśli Twoim głównym kryterium jest jak najprostszy i jak najtańszy CRM dla 1–2 osób, projekty są dodatkiem „na boku”, a marketing, sprzedaż i delivery funkcjonują w oddzielnych silosach, rozsądniej będzie sięgnąć po lżejsze narzędzia w stylu Pipedrive, Lifespace, Bigin czy FirmaO.
Finalnie Monday CRM najwięcej zmienia tam, gdzie firma żyje projektami i potrzebuje jednego miejsca, w którym widać cały cykl – od pierwszego kontaktu z leadem, przez sprzedaż, aż po dowiezienie rezultatów. W takich organizacjach staje się nie tylko CRM-em, ale centralnym narzędziem pracy operacyjnej, które porządkuje odpowiedzialności, domyka „dziury komunikacyjne” między działami i daje zarządowi realny obraz tego, co dzieje się w sprzedaży i na projektach. Bez właściciela systemu i minimum pracy nad procesami Monday łatwo sprowadzić do roli efektownej tablicy. Jeżeli jednak podejdziesz do wdrożenia świadomie, może stać się jednym z kluczowych aktywów technologicznych firmy, szczególnie dla usług B2B, które chcą rosnąć bez ciągłego gaszenia pożarów.